W krainie uśmiechu: Tajlandia, Laos, Wietnam
Kolejną wyprawę do Azji zaplanowałem przypadkowo. Gdzieś w czerwcu/lipcu 2010 roku ukraińskie linie lotnicze miały nieziemską ceną na bilety do Bangkoku. Za 1000 zł był przelot w dwie strony. Jedną wadą/zaletą był wylot z Rygi w Łotwie. Ja uważam, to za zaletę
I tak oto, w ciągu 90 minut podjąłem z Anią decyzję o cało miesięcznym wyjeździe w lutym 2011. Bilety znikały jak ciepłe bułeczki, była to niewątpliwa okazja, jakie zdarzają się bardzo, bardzo rzadko. Poniżej znajdziecie krótką relację z wyprawy.
Fotogaleria w wyjazdu do Bolonii, Rimini i San Marino
Krótki weekendowy wyjazd w maju 2011 przyniósł kolejne miłe wspomnienia z Włoch. Pierwszy raz byłem też w San Marino. To już 34 odwiedzony przeze mnie kraj. Jak zawsze było wspaniale i klimatycznie - ach ta włoska kawa
. Zapraszam do oglądania zdjęć.
Zaległa galeria z 2008 roku – Mołdawia, Ukraina i kraj, którego nie ma
Dawno nic nie pisałem. Niestety obowiązki w pracy w portalu dlaStudenta.pl oraz przy ZoomME pochłaniają tyle czasu, że nie mam nawet kiedy podróżować, tak na żywo, tak oczywiście wsiadając w auto, autobus, pociąg i jadąc przed siebie. Brakuje mi tego, ale mam obecnie ważniejsze priorytety. Zresztą zaległości nadrobię już wkrótce.
Czytaj dalej i dowiedz się więcej o fascynującej wyprawie do kraju, którego próżno szukać na mapach świata, a także o przygodach w najmniej znanych zakątkach Europy.
Relacja z Bałkan Trip 2010
Przez Chorwację, Czarnogórę, Albanię, Bośnię i Hercegowinę, na Węgrach kończąc.
Przeczytaj całą relację z wyjazdu w lipcu i sierpniu 2010.
Kajakowanie w Polsce i wyjazd do Honolulu
Dzisiaj dodałem zdjęcia z kajakowania Baryczą. Było ciężko. 18 km po rzece i jeziorze oraz 32 stopnie gorąca. Ale naprawdę warto
Ciekawe widoki, choć trochę zniszczone przez powódź, ale przede wszystkim dobry wysiłek fizyczny
Część z Was wie też, że w lutym 2010 byłem w USA. Był to dość ciężki wyjazd służbowy. W USA spędziłem 9 dni, w tym po załatwieniu wszelkich spraw firmowych zostały mi 2 dni wolne do planowanego powrotu samolotem, które przeznaczyłem na zwiedzanie. W ciągu tych kilku dni odwiedziłem Los Angeles, Santa Monica, Hollywood i dość odległe miejsce, Hawaje. Od teraz słowa "jak stąd do Honolulu" powodują mały uśmieszek na mojej twarzy. Aby dostać się na Hawaje z Polski, trzeba lecieć nonstop 18 godzin samolotem. Oczywiście konieczne są przesiadki.
Hawaje to fantastyczny klimat wakacji i wiecznego relaksu. Widoki zapierają dech w piersi, mimo tego, że jest bardzo drogo. Zapraszam do relacji zdjęciowej tutaj.